Podczas rozmowy Bea opowiadała o samotności, odrzuceniu i cierpieniu. Twierdziła, że wszyscy traktują ją jak problem, a największym bólem jest dla niej świadomość, że Cihan kocha już tylko Hanser. Wspominała także o dziecku, próbując wzbudzić w nim poczucie winy i odpowiedzialności.

Cihan zaczął dostrzegać, że za jej słabością może kryć się manipulacja. Oskarżył ją o wykorzystywanie cierpienia i dziecka jako broni przeciwko niemu oraz Hanser. Bea jednak umiejętnie odwracała każde jego słowo, grając rolę skrzywdzonej kobiety.

Po zakończonej rozmowie Cihan wrócił do Hanser i zapewnił ją, że nie pozwoli, aby Bea zniszczyła ich relację. Hanser chciała mu wierzyć, ale przeczuwała, że to dopiero początek znacznie groźniejszej gry.

Kiedy wszyscy opuścili pokój, Bea otworzyła oczy i uśmiechnęła się chłodno. Jej omdlenie nie wyglądało już na zwykły przypadek. Była zadowolona, ponieważ osiągnęła swój cel — znów stała się centrum uwagi Cihana. Wiedziała, że nie odzyska go jednym dramatycznym gestem. Chciała powoli wrócić do jego sumienia, obowiązków i codzienności. Tej nocy w rezydencji rozpoczęła się nowa wojna — cicha, pełna manipulacji, łez i niewypowiedzianych emocji.

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *